czwartek, 15 grudnia 2016
Ptaki. Płomienne Ptaki.
Założyłam tego bloga we wrześniu... A jest grudzień. Ciapa ze mnie trochę. Przez trzy miesiące nie napisać nic, a działo się wiele. Przezywałam szkolne wzloty i upadki, obchodziłam rocznicę, Mikołajki... Sporo tego. Szczerze mówiąc, nigdy nie myślałam, że lekcja Wiedzy o kulturze może mi się szczególnie przydać w życiu. Aż do listopada. Padło nazwisko: Władysław Hasior. Sprawdzić instalacje. Przeglądając w domu jego prace natknęłam się na coś niesamowitego. "Płomienne ptaki". Widziałeś je kiedyś? Nie? Koszalin. Politechnika. Cudo. Za każdym razem, gdy byłam w tym mieście, zachwycałam się nimi. Niemniej jednak, nie wiedziałam, że tak się nazywają, ani, że ich twórca urodził się tego samego dnia co ja. Niesamowite, prawda?
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)