Jednak.. Bywa tak często, że nie mamy komu powiedzieć, by ubrał czapkę, bo jest zimno. Nie mamy kogo nakarmić i umyć. Nie mamy także komu dać wody bądź nawozu.
Wszystkie te płaszczyzny coś wnoszą do naszego świata, aczkolwiek nie w każdym przypadku jest to to samo. Zdarza się również tak, że chcemy się zaopiekować kimś (lub czymś), tylko nie wiemy jak to zrobić. Człowiek uczy się na błędach, sama w moim życiu popełniłam ich sporo.
Bardzo lubię kwiaty. Rośliny. Gdy wyobrażam sobie mój przyszły dom, wiem, że nie zabraknie tam zieleni. Niestety, nie zawsze potrafię się opiekować moimi roślinkami. Bywało i tak, że przez mój brak wiedzy lub niedopatrzenie, straciłam niektóre z nich.
Rozalia była piękna różą. Niestety, po przekwitnięciu, powoli zaczęła usychać. Mimo że podlewałam ją regularnie, nie było z nią zbyt dobrze. Po pewnym czasie mama zaproponowała bym wyniosła ją na zewnątrz. I tam pożegnała się ze światem. Teraz żałuję, że ją wyniosłam na dwór, gdyby nie to, być może by jeszcze ze mną była.
Mówiłam już, że uwielbiam storczyki? Orchidee to marzenie. Jednak osiągalne marzenie. Nie będę już zanudzać opowieściami o Natalce, Franku, który całkiem niedawno odszedł (choć na zdjęciu można go zauważyć) i trzecim, nienazwanym, ale najcudowniejszym kwiatku. Wyróżniam go, bo podarowała mi go naprawdę wyjątkowa osoba.
Od lewej: Natalia, bezimienna orchidea i Franek :)
Natalia
A tutaj storczyk mojej mamy. Chociaż nie należy do mnie, musiałam Wam go pokazać ;)
Poza orchideami na mojej półce gości Kaktus Stefan.
Poza moimi stałymi roślinkami od niedawna na moim parapecie znajduje się mandarynka. Zasadziłam (Zasiałam?) ją bez większych oczekiwań - niech się dzieje wola nieba! Wierzę, że może wyrośnie. A wiara czyni cuda.
Jeśli już o hodowli mowa, kilka dni temu stworzyłam niebieski (barwnik spożywczy) roztwór nasycony wody i soli, z którego powolutku wyłaniają mi się kryształy.
Wszystkim z Was, którzy poświęcacie swój wolny czas, troskę i opiekę w coś, dla czegoś, dla kogoś... życzę powodzenia, niech Wasze roślinki rosną mocne i silne, tak samo i zwierzęta.
A w relacje międzyludzkie się nie mieszam ;)








