poniedziałek, 6 lutego 2017

Filozofia sukcesu

Nigdy nie uczyłam się pisać recenzji i wiem, że nie jestem w tym najlepsza. Kiedyś nawet napisałam taką jednej osobie do szkoły. Była dostatecznie udana.

Nieważne.

Dwa lata temu w kwietniu byłyśmy z Wiktorią w kinie na filmie pt. ,,Szybcy i wściekli 7". Przypuszczam, że większość z Was kojarzy. Film, jedzenie, kilka zdjęć, chodzenie po sklepach... Czyli nic nadzwyczajnego. Jednym ze sklepów, które odwiedziłyśmy był Empik. Swoją drogą rzadko tam bywam. Nie przepadam za tym miejscem, czasem wolę udać się do Taniej książki.
Wracając do Empika... (Empiku?) przeglądałyśmy książki, jedna z nich zwróciła moją uwagę na siebie... To było niesamowite. Nigdy, ale to przenigdy nie widziałam lepszej książki.
Zastanawiałam się dłuższą chwilę, czy ponad trzydzieści złotych za kawałek papieru jest tego warte.

Uwierzcie mi, było.

Właśnie tę książkę mam Wam zamiar dziś pokazać. Polecam ją każdemu z Was na lepsze, jak i gorsze dni. Żeby już zbędnie nie przedłużać...



Poniżej załączam kilka zdjęć książki od środka, zachęcam do sięgnięcia po nią, bo naprawdę warto. Można otwierać ją na losowych stronach i odnajdywać codziennie nowy powód, by pieprzyć. 








Jeśli również chcesz dołączyć do armii tych, którzy pieprzą, zapraszam na stronę internetową:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz